Wyjazd w Bieszczady połączony z zwiedzaniem miast Eger i Budapeszt na Węgrzech a następnie uczestnictwo w zlocie w Czechach.
W sumie 12 dni w podróży ale kilometrów tylko 1400 bo przeloty między kolejnymi postojami niezbyt długie.
Spotkanie bieszczadzkie to tradycyjne spotkanie zamykające sezon. W tym roku po raz pierwszy w nowym ośrodku. Dużo lepsze warunki niż poprzednio. Sauna, basen, jacuzzi i to wszystko działało a my korzystaliśmy codziennie. Bardzo miło spędzony czas. Naprawdę wypocząłem.
OśrodekDomekSanBeach of a SanObrady kwadratowego stołu
Wyjazd na Węgry to łącznik między zlotem w Czechach. Żeby nie wracać do Warszawy a potem po czterech dniach znów jechać setki kilometrów na południe.
Dwa dni w Egerze i dwa w Budapeszcie. Termy, Tokaji, trochę zwiedzania i dobre jedzenie – takie było zadanie. Melduję wykonanie zadania.
Hungaroring po drodzeHotelBazylikaMost nad DunajemŁaźnie GellertaŁaźnie GellertaŁaźnie GellertaŁaźnie GellertaPanoramaPanoramaPanoramaPanoramaBudapeszt
Po Valašsku na Skutru – to bardzo przyjemny zlot w Czechach w mieście Rožnov pod Radhoštem.
Jestem tu drugi rok z rzędu. Organizacja na wysokim poziomie. Jest klimat spotkania skuterowego.
Po odwiedzeniu grobów w dniu Święta Zmarłych, wziąłem się za realizację
wyjazdu na cmentarz, który często przypominał mi się przy okazji różnych
sławnych nazwisk. Mowa o Pere-Lachaise w Paryżu. To jest według mojej
opinii najsławniejszy cmentarz na świecie. Odwiedziłem go z piętnaście
lat temu, może dawniej, a od kilku lat wraca mi myśl, aby pojechać tam
powtórnie. Nie ukrywam w swoich tekstach, że cmentarze darzę specjalną
estymą.
Skończyłem politechnikę, gdzie było dużo przedmiotów ścisłych. Gdy
pierwszy raz odwiedziłem Pere-Lachaise, odnalazłem tam bardzo dużo
nazwisk, które w fizyce i matematyce przewijają się przez całe studia.
Podobna sytuacja dotyczy muzyki. Ileż sławnych osób jest tu pochowanych,
z którymi cały czas poprzez muzykę lub film pozostaję w kontakcie. I
właśnie celem tych odwiedzin jest głównie „nauka i sztuka”. Chcę
odwiedzić groby tych, których nazwiska i to co po sobie pozostawili,
jest dla mnie ciągle ważne.
Michel Petrucciani Na pewno nie wszyscy go znają. Warto
poznać. Karzeł. Chory na „kruchość kości”. Z pochodzenia Włoch.
Posłuchajcie jak gra. Jakie uderzenia w klawisze! Nieprawdopodobnie
utalentowany muzyk. Zachęcam do posłuchania mojej ulubionej jego płyty
„Trio in Tokyo”
Michel Petrucciani
Grób Petruccianiego a w tle grób Chopina
Fryderyk Chopin Nic nie trzeba więcej mówić, gdyż
wszystko zostało już kiedyś powiedziane. Od siebie dodam, że wolę
bardziej nokturny niż mazury i polonezy.
Maria Callas Primadonna La Scali.
Jim Morrison Wokalista The Doors . Obok grobu jest drzewo, które oklejone jest gumami do żucia. Ot taka specyfika
Guillaume Apollinaire Poeta polskiego pochodzenia
Moliere
Honoriusz Balzac Autor Komedii ludzkiej. Również związany z Polską.
Georges Bizet Twórca operowy. Zwłaszcza znany jako autor opery Carmen.
Joseph Louis Gay-Lussac Chemik i fizyk. Autor równania opisującego przemianę izobaryczną gazu doskonałego
Joseph Fourier Matematyk, twórca szeregów i transformacji Fouriera. Straszył studentów matematyką a teraz straszy trochę swoim pomnikiem.
August Comte Filozof. Pozytywista.
Rafael Trujillo Dyktator Dominikany. W młodości byłem
pochłonięty książką „Ciudad Trujillo”. Właściwie to mam ochotę znowu do
niej wrócić. Książka Andrzeja Wydrzyńskiego. A tu znalazłem kila słów na
jej temat http://utsk.pl/andrzej-wydrzynski-ciudad-trujillo/
Marcel Proust
Edit Piaf
Oscar Wilde
Simone Signoret i Yves Montand
Abelard i Heloiza, słynni kochankowie
Gioacchino Rossini Autor oper
Także kilka zdjęć z wystawy w Centre Pompidou i samego Paryża