Archiwa tagu: Novosibirsk

Dzień 13 (Nowosybirsk -Aczyńsk)

664 km, Nowosybirsk – Aczyńsk

Rano pogoda idealna, 15 stopni i ani jednej chmury. Zrobiliśmy jeszcze sobie śniadanie w postaci jajek na twardo i kiełbaski, i w drogę. Za miastem musiałem założyć podpinkę. Sybirskie 15 stopni ma moc około 10 stopni polskich. Dziś to był taki kolejny techniczny, dłuższy przelot. Aczyńsk nie jest interesujący. Już z daleka widać dymiące kominy, a wjeżdżając po prawej stronie widać gigantyczne hałdy czerwonej ziemi.

Gdy nawigacja kazała mi skręcić w drogę, na końcu której miał być hotel, to nie chciałem wierzyć. Taka techniczna droga między starymi fabrykami. Najpierw stare fabryki a potem nagle zmiana, więcej zieleni i nasz hotel Viktoria – nowy i ładny.
Na samym początku drogi zauważyłem myjnię. Było pusto. Wszedłem i zapytałem czy możemy umyć motocykle za 15 minut. Jasne. Wypakowaliśmy bagaże do pokoju hotelowego i za chwilę nasze sprzęty były myte i polerowane. I to przez kobiety, bo to była damska myjnia.

Lecimy spać, bo już pięć godzin do przodu mamy i jest prawie jedenasta.

IMG_3377 IMG_3380Przerwa w drodze | A break on the route

IMG_3378Manty – pierogi z mięsem i śmietaną | Mantas – meat dumplings with cream

IMG_3387Myjnia | The carwash

IMG_3383IMG_3386IMG_3385 IMG_3391 IMG_3390 IMG_3389Wszystko wypolerowane | Everything polished

IMG_3397 IMG_3400 IMG_3401

12

 

 


Day 13
664km, Novosibirsk – Archinsk

In the morning the weather was perfect, 15 degrees and no clouds. We had eggs and sausages for the breakfast. Then we set off. Beyond the city I had to put on my lining. 15 degrees in Siberia are like 10 degrees in Poland. Today it was the next technical, longer ride. Archinsk is not interesting. Even from the distance you can see smoking chimneys and giant heaps of red soil when you are entering the city.

I didn’t want to believe when the navigation told us to turn into a road where our hotel was supposed to be. A service road between old factories. The factories were in the first view but then the neighborhood changed suddenly and became greener. At the end of the street stood our Viktoria hotel – new and pretty.
I noticed a carwash at the beginning of the road. It was empty. I came in and asked about washing the motorcycles in 15 minutes. No problem. We unloaded the luggage and brought it to our room. After a while our vehicles were washed and polished. By women, it was the women’s carwash.

We go to our beds now. The time difference is 5 hours and it’s almost 11p.m.