Dzień 12. General Sherman

Dzień drogi. Kierunek z San Francisco do Las Vegas z obowiązkowym przystankiem w parku narodowym Sequoia. Rośnie tam największe drzewo na świecie, sekwoja o nazwie General Sherman. Jest tam więcej drzew generałów, ale to jest najsławniejsze.

Zanim się dojedzie do gigantycznych sekwoi, to jedzie się wiele kilometrów po lesie, który był spalony pożarem a także gdzie pożar jeszcze trwa.

Smutny to widok. Widać działania służb leśnych wraz ze strażą pożarną. Co z tego skoro tyle lasu zginęło. Skoro Amerykanie nie mogą sobie poradzić rok rocznie z pożarami, to daje do myślenia o potędze ognia w lesie.

Fast food. Słyszałem dobre opinie o sieci restauracji In-n-Out. Głównie w Kalifornii można spotkać je przy drodze. Zatem zjedliśmy. Bardzo smaczne i lepsze niż inne. Nie będę tu dużo pisał. Nam smakowało to co kupiliśmy. Shake czekoladowy wyręcz wyborny.

2 komentarze do “Dzień 12. General Sherman

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *