Archiwa tagu: Efes

Efes

Dziś dzień bardzo kulturalno oświatowy. Już o 8 rano byliśmy na południowym wejściu do zwiedzania Efezu. Później robią się tłumy i dodatkowo upal. Zwiedzanie zajęło nam ponad 4 godziny. Świetne miejsce. Robi wrażenie duża ilość zachowanych w dobrym stanie zabytków. Kilka fotek poniżej.

Buleuterion
Buleuterion

 

Ruiny bazyliki na drugim planie
Ruiny bazyliki na drugim planie
Biblioteka Celsusa i ulica Marmurowa
Biblioteka Celsusa i ulica Marmurowa
Teatr
Teatr
Biblioteka
Biblioteka
Biblioteka
Biblioteka

Pięć kilometrów od Efezu znajduje się Meryemana, Dom Marii.
Również ciekawe miejsce. Warto przeczytać więcej w necie, o co chodzi. Kiedy przyjechaliśmy, było już bardzo dużo turystów. Trzeba było odstać w kolejce, aby na chwilę wejść do domku.

W domku nie można robić zdjęć, zatem fotka fotki z zewnątrz.
W domku nie można robić zdjęć, zatem fotka fotki z zewnątrz.
Miejsce z prośbami do spełnienia
Miejsce z prośbami do spełnienia
Miejsce z prośbami do spełnienia
Miejsce z prośbami do spełnienia
Tablica z wyjaśnieniem
Tablica z wyjaśnieniem

Trasa Bandirma – Efes

Raniutko pobudka i o 7 wyjazd do portu. Dwie godziny zabiera przepłyniecie morza Marmara. Prom jest klasyczny. Przypina się motory pasami i wchodzi na pokład. Prom nie ma pokładu otwartego i nie zrobiliśmy fajnych zdjęć z rejsu.
W Bandirma robimy krotki postój na wyjęcie kasy z bankomatu i zakup zimnej wody. Jest straszny upal. Ruszamy w stronę Izmiru. Jak zwykle drogi bardzo dobre tylko niesamowicie wyślizgane. Temperatura to 36 st w cieniu. Co 50 km robimy postój na picie. Jest naprawdę trudno jechać w takim upale. Asfalt promieniuje gorącem, mój silnik również. Do Izmiru wjeżdża się z gór i widać przepiękną panoramę. Piękne miasto z daleka. Garmin tradycyjnie wprowadza nas prawie do centrum. Na szczęście jest sobota i nie ma ruchu. Opuszczamy miasto i prujemy do Efezu. Płatna autostrada, ale mamy jeszcze ważne winiety.
Dokładnie o godzinie 20 jesteśmy na Garden Camping w całkiem wygodnym pokoju. Jutro o 8 zaczynamy zwiedzanie.
Dotychczas zrobiłem 3200 km, dziś jakieś 400, Andrzej natomiast pobił swój życiowy rekord w pewnej dyscyplinie. Pijemy piwo Efes w Efezie i odreagowujemy po upalnym i przez to bardzo męczącym dniu.

Stambuł, oczekiwanie na wjazd na prom do Bandirmy
Stambuł, oczekiwanie na wjazd na prom do Bandirmy
Wbrew pozorom obaj jesteśmy w dobrej formie
Wbrew pozorom obaj jesteśmy w dobrej formie
Wyjazd z portu w Bandirma
Wyjazd z portu w Bandirma
Przerwa na jedzenie i odpoczynek. Mała oaza z drzewami oraz pompą do czerpania wody.
Przerwa na jedzenie i odpoczynek. Mała oaza z drzewami oraz pompą do czerpania wody.
Kemping w Selcuk (Efez)
Kemping w Selcuk (Efez)
Kemping w Selcuk (Efez)
Kemping w Selcuk (Efez)
Kemping w Selcuk (Efez)
Kemping w Selcuk (Efez)